Lyme Regis





Prawie dwa lata temu (wrzesień 2009) było tak:

 

 

a Aniela była taka mała, puchata, lekko tylko owłosiona

 

 

i ciągle jeszcze niepewnie trzymała się na swoich krzywych nogach

 

 

 

W tę sobotę było tak:

 

 

 

A Aniela prezentowała się jak na załączonym obrazku:

 

 

 

 

 

Dla mnie to był dzień spełnionych marzeń, bo o polowaniu na skamieniałości marzyłam od dawna. 

W roli wróżki spełniającej marzenia wystąpił oczywiście A. (bo któż by inny) - kupił mi bilet i (co najważniejsze) zabrał Anielę na spacer w kierunku dokładnie przeciwnym do tego, w którym udałam się ja.

 

Na skamieniałości można polować samemu (trzeba tylko uważać, żeby nie dać się złapać fali przypływu) lepiej jednak z przewodnikiem - chociażby po to, aby dowiedzieć się czego szukać.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Trafiłam na najgorszy z możliwych okresów (piękna pogoda, spokojne morze, niskie przypływy i na dokładkę końcówka ferii szkolnych), więc znaleziska były jedynie symboliczne: odciski amonitów, muszli i belemity

 

 

 

 

A mój prywatny kawałek dinozaura to właśnie to niepozorne coś:

 

 

Skamieniały krąg ichtiozaura. Chciałabym móc napisać, że go znalazłam, ale niestety prawda jest taka, że dostałam - za piękne oczy i gadkę o tym, jak to przybyłam z dalekiego Kraju i już wkrótce do niego wracam (zaprzepaszczając tym samym swoją powtórną szansę na zapolowania na dinozaura).

 

190 milionów (!!!) lat - nie wiem jak Wy, ale ja tego nie ogarniam. 

 

 

 




by do-jasnej-anielki | 2011-06-08 23:33:39 | skomentuj! (3)


strona główna


blog.pl